Kultura i lud prosty

solidarnosc-azoty.pulawy.pl 3 tygodni temu

Nowy Prezes Grupy Azoty Puławy, Marcin Celejewski, przywitał się z Załogą listem. Zamiast konkretów dotyczących wznowienia produkcji Melaminy i Kaprolaktamu, inwestycji, systemowych podwyżek, powstrzymania zwolnień i odejść, zakończenia szykanowania związków zawodowych, otrzymaliśmy lekcję… kultury.
Przeanalizowaliśmy ten dokument „z szacunkiem i odpowiedzialnością”, czyli dokładnie tak, jak Pan Prezes pisze o swojej misji.
Oto co naprawdę mówi nam ten list, gdy zdejmiemy z niego warstwę PR-owego brokatu.
1. Nie chemik, a „Transformator”. Czytaj: Będzie bolało
Cytat z Prezesa: „Nie przychodzę do Was, aby uczyć Was chemii czy technologii (…) Przychodzę jako specjalista od transformacji.”
Nasz komentarz: To zdanie brzmi jak ostrzeżenie. Kiedy menedżer, który ostatnio zajmował się „strategią” w zwalniającej ludzi Poczcie Polskiej, mówi o transformacji, pracownikom powinna zapalić się czerwona lampka. „Transformacja” w języku menedżerów od zadań specjalnych zwykle oznacza tabelki w Excelu, w których ludzie są tylko kosztem do optymalizacji. Prezes przyznaje wprost: nie zna się na tym, co robimy – plus za szczerość. Będzie więc zarządzał procesami i cyferkami, a nie realną produkcją.
2. Lekcje kultury dla weteranów pracy?
Cytat z Prezesa: „(…) potrzeba nam środowiska pracy opartego na jasnych zasadach i konstruktywnego dialogu, które będą przyświecać naszej codziennej pracy i podejmowaniu decyzji:
Kultura Konkretu… Kultura Dialogu… Kultura Odpowiedzialności…”
Nasz komentarz: Panie Prezesie, pracownicy Puław, którzy od dekad dbają o bezpieczeństwo instalacji i pracują z substancjami niebezpiecznymi, nie potrzebują wykładów o „odpowiedzialności” od kogoś, kto zmienia pracę średnio co dwa lata. Odpowiedzialność w naszym wydaniu to bezpieczna instalacja i utrzymanie rodzin. Odpowiedzialność w Pana wydaniu – sądząc po CV – to „zwinne” przeskoczenie do kolejnej spółki skarbu państwa, gdy tutaj zrobi się zbyt gorąco.
Proponowanie „Kultury Dialogu” w liście, który jest jednostronnym monologiem, a następuje po niemal dwóch tygodniach od nominacji brzmi co najmniej humorystycznie. My też mamy dla Pana Prezesa lekcję – do dialogu potrzeba dwóch stron, nie listownego expose.
3. „Kultura Konkretu”
Prezes pisze o „Kulturze Konkretu – merytoryki, twardych danych i szybkich decyzji”. Mówimy: sprawdzam.
Skoro Pan Prezes tak ceni „twarde dane” i „szybkie decyzje”, to dlaczego milczy w sprawie paraliżu, jaki zafundowano nam od nowego roku?
Od blisko dwóch tygodni Zakłady pracują na systemie, który miał unowocześnić firmę, a póki co stał się jej kulą u nogi. Pracownicy nie mogą normalnie wykonywać swoich obowiązków, bo system nie działa prawidłowo, kierowcy przyjeżdżający po towar czekają, bo system nie jest w pełni funkcjonalny, wszyscy zmuszeni na nim pracować działają pod silną presją i w stresie, nie ze swojej winy, ale w efekcie nieduolnego wdrożenia tego „wspaniałego” systemu. Gdzie są ci „odpowiedzialni”? Gdzie jest ta „zwinność” i „nowoczesność”?
Zamiast pisać listy o „historycznych szansach”, oczekujemy od Pana Prezesa zajęcia się tym palącym problemem TU i TERAZ. Bo na razie „Kultura Konkretu” kończy się tam, gdzie zaczyna się logowanie do systemu. jeżeli tak ma wyglądać owa „transformacja”, to czarno widzimy przyszłość.
4. Puławy jako „dawca organów” dla Grupy?
Cytat z Prezesa: „Taka transformacja Grupy Azoty Puławy, pomoże także wzmocnić pozostałe spółki z Grupy”
Nasz komentarz: I tu jest pies pogrzebany. Między wierszami czytamy to, co słyszymy od lat: Puławy mają być „efektywne”, żeby ratować wyniki Tarnowa czy Polic. Mamy być „wzorem”, czyli generować gotówkę, którą centrala będzie mogła zasypywać dziury w innych miejscach. Jako Solidarność mówimy jasno: dość drenowania Puław! Naszym celem jest rozwój NASZEGO zakładu, a nie bycie kroplówką dla reszty Grupy, pod płaszczykiem okrągłych słówek o budowaniu pozycji.

Panie Prezesie,
Papier (i ekran) przyjmie wszystko. Słowa o „szacunku” i „dumie” są ładne, ale w Puławach szacunek zdobywa się czynami, a nie kwiecistym stylem.
Chce Pan budować z nami przyszłość?
Niech Pan zagwarantuje, iż „transformacja” nie oznacza zwolnień grupowych w stylu Poczty Polskiej. Niech Pan zatrzyma CUW-y, wznowi produkcję Kaprolaktamu i Melaminy, zakończy praktykę prześladowania związkowców i przedstawi plan transparentnych i uczciwych awansów i podwyżek, bo w tej chwili mamy do czynienia z awansowaniem „wybranych” po cichutku…
Niech Pan nie uczy nas kultury, a zacznie słuchać praktyków, dla których Puławy to nie tylko przystanek w karierze, a dom i miejsce, które budowali nasi rodzice i dziadkowie.
Na razie widzimy „Kulturę Deklaracji”. Czekamy na „Kulturę Działania”.
Będziemy patrzeć na ręce – nie z wrogością, ale z troską o miejsca pracy i los Puław i całego naszego regionu.
Dzień dobry!

Idź do oryginalnego materiału