Mało ofert pracy w urzędach pracy

3 godzin temu

Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia w marcu br. zmalał o blisko 1 punkt. Spadek ten nastąpił po najsilniejszym jednorazowym wzroście, który miał miejsce w lutym br. Wówczas stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła o 0,1 punktu procentowego względem stycznia – i była o 0,7 punktu procentowego wyższa niż przed rokiem.

Należy jednak pamiętać, iż w czerwcu ubiegłego roku w życie weszła nowa ustawa regulująca funkcjonowanie publicznych służb zatrudnienia i rzutująca na wartość stopy bezrobocia – stąd wartości te nie do końca są porównywalne. Nakłada się na to oddziaływanie czynników o charakterze koniunkturalnym, zwłaszcza mniejszy popyt na pracę zgłaszany przez przedsiębiorstwa, choć i tu zauważyć można wpływ zmian instytucjonalnych.

Do urzędów pracy trafia względnie niewielki odsetek ofert pracy tworzonych w gospodarce. Szacunki tego odsetka na przestrzeni lat ulegały zmianie. Od około 2013 roku obserwowano trend wzrostowy liczby rejestrowanych w urzędach pracy nowych ofert pracy – z maksimum pod koniec 2017 roku. Następnie trend uległ odwróceniu. Istotną informacją jest relacja liczby rejestrowanych ofert pracy do liczby nowo rejestrowanych bezrobotnych. W listopadzie 2013 stosunek ten wynosił 0,35; w listopadzie 2017 – 1,23; w listopadzie 2024 – 0,70 a w listopadzie 2025 – 0,30. Wartości te oznaczają, iż na każdą osobę, która rejestrowała się w ciągu danego miesiąca w urzędzie pracy (nie liczymy osób wcześniej zarejestrowanych i pozostających w zasobie zarejestrowanych) w latach 2013 i 2025 przypadało około 1/3 oferty, około 0,7 oferty – w 2024 i ponad 1 oferta pracy w 2017 roku. Liczba rejestrowanych ofert pracy wynika nie tylko z chęci pracodawców ze skorzystania z usług PUP jako pośrednictwa zatrudnienia, ale również z uwarunkowań instytucjonalnych i prawnych. Tu przede wszystkim zauważalny jest skokowy spadek napływu ofert pracy od czerwca 2025 roku, kiedy to wprowadzono nowy system ePraca, który zastąpił CBOP. Od czerwca 2025 roku – napływ ofert pracy stanowi średniomiesięcznie około 40% napływu odnotowywanego w analogicznych miesiącach roku poprzedniego. Pracodawcy zgłaszają mniej ofert pracy do urzędów, ale nowy system również utrudnia porównania międzyokresowe i ustalenie – na ile jest to konsekwencja zmniejszonego popytu na pracę a na ile jest to szukanie pracowników innymi metodami. W lutym 2026 liczba ofert pracy kierowanych do PUP wzrosła w ujęciu miesięcznym o 20%, ale należy pamiętać, iż w ujęciu absolutnym jest na bardzo niskim poziomie – około 25 tys. ofert pracy w skali całego kraju. Bardziej obiektywną miarą zmian popytu na pracę jest Barometr Ofert Pracy informujący o liczbie ogłoszeń o pracy publikowanych w Internecie. BOP w lutym wzrósł, po raz pierwszy po czterech miesiącach spadków. Jednak w związku ze spadkami obserwowanymi przez większość 2025 roku, liczba wakatów w tej chwili utrzymuje się poniżej poziomu sprzed roku. Zestawienie obu źródeł danych sugeruje, iż popyt na pracę zmalał, przynajmniej ten odzwierciedlony w publikowanych ofertach pracy, ale spadki nie są tak dramatyczne jak wskazywałyby na to dane z urzędów pracy. Należy ponadto pamiętać, iż do urzędów pracy trafiają te oferty, które pracodawcy zgłoszą. Rynek ofert pracy podlega nieustannym modyfikacjom, w tym specjalizacji (o czym świadczą na przykład portale z ofertami dedykowane konkretnym zawodom). Pracodawcy zmieniają metody poszukiwania pracowników. Wreszcie, część zatrudnienia następuje bez faktycznego stworzenia i opublikowania ogłoszenia o pracę.

O stonowanych nastrojach pracodawców świadczą wyniki badania koniunktury GUS. Ocena ogólnej sytuacji przedsiębiorstw przemysłowych uległa pogorszeniu w ujęciu miesięcznym – saldo pytania jest bardziej ujemne niż przed miesiącem, ale utrzymuje się na poziomie jednocyfrowym. Z kolei saldo pytania dotyczącego prognoz zmian wielkości zatrudnienia utrzymuje się również na ujemnym poziomie, nie zmieniło swojej wartości w ujęciu miesięcznym i jest na jednym z najniższych poziomów w ciągu ostatnich czterech lat.

Podsumowując, zmiana ustawy w czerwcu ubiegłego roku miała, między innymi, umożliwić rejestrację osobom, które dotychczas nie mogły się rejestrować w urzędzie pracy, podjąć szersze działania na rzecz aktywizacji zawodowej osób biernych zawodowo, jak i zmniejszyć pewne sankcje by lepiej dopasowywać oferty pracy do osób bezrobotnych. Te działania mogą rzutować na wzrost liczby bezrobotnych poprzez przejściowo zwiększony ich napływ i zmniejszony odpływ z bezrobocia rejestrowanego. Tymczasem, przynajmniej na razie nie widać istotnych zmian (w ujęciu miesięcznym) – napływ bezrobotnych w lutym był o 3,5% mniejszy niż w styczniu, i o około 3% mniejszy niż w lutym 2025. Z kolei, liczba osób bezrobotnych, które wyrejestrowują się z tytułu podjęcia zatrudnienia nieznacznie spadła w czerwcu i lipcu 2025. W lutym 2026 o 15% więcej osób znalazło pracę niż w styczniu 2026, a odpływ był podobnej wielkości, co w lutym 2025 roku. Tym niemniej zestawienie wartości za okres od czerwca 2025 do lutego 2026 (od momentu wprowadzenia nowej ustawy w życie do najnowszych możliwych danych) pokazuje, iż w ujęciu średniomiesięcznym, jak i w porównaniu do analogicznego miesiąca roku poprzedniego odpływ z bezrobocia z tytułu podjęcia zatrudnienia nie uległy zmianie. Z kolei, jeżeli chodzi o nowe rejestracje to w ujęciu miesięcznym – zmiany napływu się bilansowały, a w ujęciu rocznym były nieznacznie niższe. Sugeruje to, iż póki co, nowa ustawa nie zachęciła osoby dotychczas pozostające poza rejestrem urzędów pracy to skorzystania z usług tej instytucji.

Idź do oryginalnego materiału