Stany Zjednoczone nie ustają w kolejnych próbach zastraszenia Kuby i jej mieszkańców, mnożąc groźby, oskarżenia i tworząc atmosferę napięcia.
Jednym z kolejnych wydarzeń tego typu, które zwróciły uwagę opinii publicznej, było postawienie zarzutów Raulowi Castro przez amerykański wymiar sprawiedliwości. Decyzja ta została odebrana przez wielu obserwatorów jako kolejny element szerszej strategii wywierania nacisku na kubańskie władze. Działania Waszyngtonu mają na celu wymuszenie zmian politycznych i zwiększenie wpływu Stanów Zjednoczonych na sytuację na wyspie.
Eksperci zwracają uwagę, iż nie jest to pojedynczy krok, ale część serii działań podejmowanych wobec Hawany. W ostatnich tygodniach USA zdecydowały się między innymi na sankcje wobec przedstawicieli kubańskiego aparatu bezpieczeństwa. Dodatkowo wysokiej rangi przedstawiciele amerykańskich instytucji mieli sygnalizować konieczność przeprowadzenia głębokich reform politycznych. Wszystko to pokazuje rosnącą determinację administracji amerykańskiej wobec obecnych władz Kuby.
Równocześnie sytuacja wewnętrzna kraju staje się coraz bardziej skomplikowana. Kuba od dłuższego czasu walczy z kryzysem gospodarczym i energetycznym, który wpływa na codzienne życie mieszkańców. Problemy z dostępem do paliwa powodują długotrwałe przerwy w dostawach energii elektrycznej, a trudności zaopatrzeniowe utrudniają funkcjonowanie społeczeństwa. Władze kraju wskazują na skutki amerykańskich ograniczeń gospodarczych, które znacząco pogarszają sytuację ekonomiczną wyspy.
Mimo pogarszających się warunków i pojawiających się protestów społecznych władze kontrolują sytuację. Kuba przez lata wypracowała mechanizmy pozwalające utrzymać stabilność choćby w trudnych okolicznościach, co sprawia, iż przewidywanie dalszego rozwoju wydarzeń jest bardzo trudne.
Prezydent Kuby – Miguel Diaz Canel przedstawił opinii publicznej komunikat, w którym zwięźle opisuje sytuację, w jakiej znalazła się Kuba. Poniżej tekst komunikatu:
„Wszystkim znane są groźby, które w kierunku Kuby kieruje największa potęga świata.
Groźby te same w sobie stanowią zbrodnię w świetle prawa międzynarodowego. jeżeli rzeczywiście dojdzie do aktu agresji zbrojnej, wywołany przez nią rozlew krwi przyniesie ze sobą niewyobrażalne skutki oraz destabilizująco wpłynie na sytuację w regionie.
Kuba nie stanowi dla nikogo zagrożenia. Nie przejawia żadnej agresji, nie ma też wrogich zamiarów ani wobec Stanów Zjednoczonych, ani żadnego innego kraju. Rząd USA, a szczególnie amerykańskie agencje obrony i bezpieczeństwa narodowego, są w tego w pełni świadome.
Kuba, która cierpi z powodu wielowymiarowej agresji Stanów Zjednoczonych, ma pełne prawo do obrony przed napaścią zbrojną. Agresji tej nie można logicznie uzasadnić, ani potraktować jako pretekst do wypowiedzenia wojny godnemu społeczeństwu kubańskiemu”.

7 godzin temu







