Mniej bezrobotnych, więcej ofert w Internecie

1 godzina temu

Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia, obniżył się w czerwcu o 0,5 punktu, niemal w całości niwelując wzrost odnotowany miesiąc wcześniej (0,7 punktu). W ostatnich miesiącach wskaźnik charakteryzował się stosunkowo dużą zmiennością jak na perspektywę miesięczną – od początku roku trzykrotnie spadał i dwukrotnie wzrastał. W efekcie jego wartość była w czerwcu o 0,3 punktu niższa niż w grudniu 2025 roku. Jednocześnie stopa bezrobocia rejestrowanego zmniejszyła się w ujęciu miesięcznym o 0,1 punktu procentowego, podobnie jak przed miesiącem, i w maju br. wyniosła 5,9%. Tym samym po raz pierwszy w tym roku spadła poniżej granicy 6%, choć zmiana ta może mieć w dużej mierze charakter statystyczny.

Minął rok od wprowadzenia zmian legislacyjnych dotyczących funkcjonowania publicznych służb zatrudnienia, wynikających z Ustawy z dnia 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia. Oznacza to, iż porównania międzyokresowe stają się w tej chwili bardziej miarodajne, choć na sytuację na rynku pracy przez cały czas oddziałują zarówno uwarunkowania regulacyjne, jak i szereg innych czynników zewnętrznych. Aktualnie trzy składowe Wskaźnika Rynku Pracy sygnalizują wzrost jego wartości, a tym samym pogorszenie sytuacji na rynku pracy, podczas gdy pozostałe trzy działają w kierunku przeciwnym, zapowiadając spadek bezrobocia. Najsilniejsze sygnały poprawy płyną z badań koniunktury GUS, zwłaszcza z deklaracji pracodawców dotyczących planowanych zmian zatrudnienia, a także z danych o liczbie nowo rejestrujących się bezrobotnych w powiatowych urzędach pracy.

W maju w urzędach pracy zarejestrowało się o blisko 13% mniej nowych bezrobotnych niż miesiąc wcześniej. Jest to niewątpliwie informacja pozytywna, sprzyjająca obniżaniu stopy bezrobocia. W porównaniu z majem ubiegłego roku napływ nowych bezrobotnych był niższy o 8,5%.

Warto jednak pamiętać, iż osoby podejmujące pracę rekrutują się relatywnie częściej z grona bezrobotnych pozostających bez zatrudnienia przez krótki czas. Jednym z trwałych problemów polskiego rynku pracy, znajdującym odzwierciedlenie również w rejestrach publicznych służb zatrudnienia, pozostaje wysoki odsetek osób długotrwale bezrobotnych, których szanse na znalezienie pracy są znacząco niższe. Z tego względu mniejszy napływ do bezrobocia, choć statystycznie korzystny, ogranicza jednocześnie potencjalny zasób osób, które w przyszłości mogą zasilić zatrudnienie. Z punktu widzenia funkcjonowania rynku pracy korzystniejsze są zatem większe przepływy między zatrudnieniem a bezrobociem, gdyż sprzyjają skróceniu przeciętnego czasu pozostawania bez pracy i zwiększają prawdopodobieństwo szybkiego znalezienia zatrudnienia.

Jednocześnie odpływ z bezrobocia do zatrudnienia od czasu pandemii COVID-19 utrzymuje się na wyraźnie niższym poziomie niż wcześniej – przeciętnie około dwukrotnie niższym niż przed dekadą. Od początku 2020 roku z rejestrów powiatowych urzędów pracy do zatrudnienia przechodzi miesięcznie około 60 tys. osób. Należy przy tym podkreślić, iż skala ta nie jest wyłącznie efektem pośrednictwa pracy realizowanego przez urzędy pracy oraz ofert zgłaszanych do ich rejestrów. Dla porównania przeciętny miesięczny napływ do bezrobocia wynosi około 107 tys. osób, co oznacza, iż odpływ do zatrudnienia stanowi średnio około 56% tej wartości. Należy przy tym pamiętać, iż pracę podejmują również osoby zarejestrowane wcześniej, a nie tylko te, które zasiliły zasób bezrobotnych w danym miesiącu. Wskaźniki te świadczą o stosunkowo niewielkiej płynności zasobu bezrobotnych, choć dla pełniejszej oceny sytuacji powinny być analizowane także w odniesieniu do jego wielkości. W maju br. pracę podjęło niemal tyle samo osób co miesiąc wcześniej.

Napływ ofert pracy do urzędów pracy pozostaje ograniczony, i co najmniej częściowo jest to efekt zmian systemowych dotyczących sposobu rejestracji wakatów. W maju do powiatowych urzędów pracy zgłoszono o 10% mniej ofert niż miesiąc wcześniej. Coraz częściej wskazuje się jednak, iż proces poszukiwania pracowników i pracy przenosi się do Internetu, przez co dane urzędowe w coraz mniejszym stopniu odzwierciedlają rzeczywistą skalę popytu na pracę. Potwierdzają to wyniki Barometru Ofert Pracy, opracowywanego przez Katedrę Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. W maju wskaźnik wzrósł po raz drugi z rzędu i trzeci od początku roku. Po kilku miesiącach stopniowego spadku, obserwowanego do lutego br., liczba publikowanych w Internecie ogłoszeń o zatrudnieniu powróciła do poziomu sprzed roku. Po wyeliminowaniu ofert o charakterze sezonowym wzrost liczby internetowych ogłoszeń o pracy odnotowano we wszystkich województwach. Jego skala była zbliżona zarówno w regionach o niskiej, jak i wysokiej stopie bezrobocia.

Dane z badań koniunktury GUS wskazują na pewną poprawę nastrojów na rynku pracy, jednak krótkookresowe wahania poszczególnych wskaźników nie pozwalają jeszcze na sformułowanie przekonujących wniosków o ukształtowaniu się nowej tendencji. W maju, w porównaniu z kwietniem, poprawiło się saldo odpowiedzi na pytanie dotyczące prognoz zmian zatrudnienia, choć przez cały czas przeważa liczba przedsiębiorstw planujących redukcję zatrudnienia nad odsetkiem firm zamierzających zwiększać liczbę pracowników. Warto przy tym zauważyć, iż miesiąc wcześniej odnotowano pogorszenie tego wskaźnika.

Mniej optymistyczne sygnały płyną z ocen ogólnej sytuacji przedsiębiorstw. W maju saldo odpowiedzi dotyczących ogólnej kondycji firm pogorszyło się w ujęciu miesięcznym, zbliżając się do poziomu dwucyfrowego. Oznacza to, iż mimo pewnej poprawy oczekiwań dotyczących zatrudnienia przedsiębiorcy przez cały czas ostrożnie oceniają bieżącą sytuację ekonomiczną prowadzonych działalności.

Ponadto liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy po zwolnieniu z przyczyn leżących po stronie pracodawców wzrosła drugi miesiąc z rzędu, tym razem o 1%. Choć skala wzrostu pozostaje niewielka, kierunek zmian zasługuje na uwagę, gdyż grupa ta stanowi jeden z bardziej wrażliwych wskaźników kondycji przedsiębiorstw i sytuacji na rynku pracy.

Idź do oryginalnego materiału