Narasta spór w Porcie Lotniczym Gdańsk. Pracodawca utrudnia działalność związkową i szykanuje nasz związek.
Nasz związek spotyka się z takimi działaniami jak:
● odmowa lub przewlekłe przekazywanie dokumentów niezbędnych do prowadzenia działalności związkowej,
● kwestionowanie umocowania przewodniczącej związku oraz podważanie jej prawa do podejmowania decyzji,
● nieprzydzielenie pomieszczenia związkowego lub uzależnianiu go od zaporowych kosztów,
● dezawuowanie godzin związkowych poprzez publiczne podważanie ich zasadności wśród pracowników.
● brak reakcji kierownictwa na apele związku dotyczące przestrzegania Kodeksu Pracy, w tym odnośnie okresu rozliczeniowego czasu pracy.
Kulminacją tej polityki było świąteczne (!) przemówienie prezesa spółki, Tomasza Kloskowskiego, który w obecności całej załogi lotniska zasugerował, iż niezadowolenie
pracowników i działalność związkowa mogą skutkować likwidacją miejsc pracy poprzez outsourcing. Prezes o związku mówił z pogardą, wskazując, iż nie będzie komentował naszej działalności “by nie tracić dobrej energii”.
Dlatego nasza liderka, Monika Górecka skierowała pisma do Ministry Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Agnieszki Dziemianowicz-Bąk oraz do głównych udziałowców Portu: do prezydent Gdańska, Aleksandry Dulkiewicz, do marszałka województwa pomorskiego, Mieczysława Struka i do prezesa Polskich Portów Lotniczych, Łukasza Chaberskiego.









2 godzin temu




