Niemcy zdecydowały się na częściową liberalizację handlu w niedziele! Zmiany dotyczą niemieckich miejscowości turystycznych. Zgodnie z nowymi przepisami handel w niedziele w wielu niemieckich miejscowościach będzie dopuszczalny od połowy marca do końca października oraz w świątecznym okresie od 17 grudnia do 8 stycznia. Zmiany objęły około 150 miast i gmin w północnych landach Niemiec. Sprzedaż jest możliwa przez maksymalnie sześć godzin w każdą niedziele, w przedziale między 11:00 a 19:00.
To duża zmiana, ponieważ Niemcy były jednym z ostatnich państw w Unii Europejskiej z restrykcyjnym ograniczeniem niedzielnej sprzedaży.
W Polsce wciąż mamy kuriozalne prawo, zgodnie z którym obowiązuje restrykcyjny zakaz handlu w niedziele w dużych placówkach handlowych, a zarazem całkowita swoboda w funkcjonowaniu małych sklepów. W praktyce oznacza to, iż w niedziele i święta otwarte są sklepy, które najgorzej traktują pracowników i oferują najdroższe, najniższej jakości towary. Mamy więc prawo, które faworyzuje najbardziej śmieciowy segment rynku pracy – szkodzi tak pracownikom, jak i konsumentom. Na dodatek, zmiany przepisów z 2021 roku dopuściły nieodpłatną pracę w niedziele dla rodziny właściciela sklepu. Trudno zrozumieć, jaką logiką przy tych zmianach kierował się ustawodawca.
Związkowa Alternatywa konsekwentnie stoi na stanowisku, zgodnie z którym ustawa o handlu w niedziele powinna trafić do kosza. Zamiast niej do Kodeksu pracy powinny być wprowadzone 2,5 razy wyższe stawki za każdą pracę w niedziele i święta. Innymi słowy handel przestałby być wyodrębnioną branżą gospodarki, przepisy zostałyby zliberalizowane, ale każdy, kto chciałby otworzyć swoją działalność w dzień ustawowo wolny od pracy, musiałby lepiej płacić pracownikom. Dotyczyłoby to tak handlu, jak też gastronomii, rozrywki, transportu, sztuki czy energetyki.
Rozwiązania przyjęte w Niemczech są jednak być może dobrym pomysłem jako pierwszy etap zmian. Otwarcie sklepów w niedziele w miejscowościach turystycznych przyciągałoby gości i zwiększało atrakcyjność danego regionu. Natomiast z pewnością ważnym elementem tego typu zmian musiałyby być wyższe wynagrodzenia. Niemiecki rynek pracy jest objęty prawie w całości układami zbiorowymi, w ramach których pracownicy mają różne dodatkowe profity, w tym często wyższe stawki za pracę w niedziele i święta. W Polsce bardzo kilka zakładów pracy jest objętych układami zbiorowymi, co sprawia, iż siła negocjacyjna pracowników jest o wiele słabsza. Dlatego wprowadzenie pracujących niedziel musiałoby wiązać się z ustawowym wymogiem wyższych płac za pracę w dni ustawowo wolne. Otwarcie sklepów w niedziele w regionach turystycznych, połączone z wypłatą 2,5 razy wyższych stawek pracownikom, byłoby rozwiązaniem korzystnym dla wszystkich.
Source

3 godzin temu




