W ciągu ostatnich kilku dni w sieci zawrzało. Pojawiły się doniesienia o rzekomym "8-procentowym podatku na Kościół", który mieliby zapłacić wszyscy wierni w Polsce. W mediach społecznościowych zaczęło krążyć hasło "podatek kościelny", sugerujące wprowadzenie nowej, obowiązkowej daniny potrącanej z wynagrodzeń.
Polacy zapłacą podatek na Kościół? To nie tak, jak myśli wielu wiernych

W rzeczywistości sprawa wygląda jednak inaczej. Chodzi o jedną z petycji złożonych do Senatu 9 czerwca 2025 r., a nie o gotowy projekt ustawy czy decyzję rządu. Do Senatu co roku wpływają setki petycji, z których tylko nieliczne trafiają do dalszego etapu prac legislacyjnych. Sam fakt złożenia takiego wniosku nie oznacza więc, iż powstaną nowe przepisy.
Skąd wzięło się osiem procent?
Zamieszanie wywołała petycja złożona przez osobę fizyczną, która skorzystała z prawa do ochrony prywatności, a więc bez ujawnienia danych autora. Dokument trafił do Senatu RP i zawiera propozycję wprowadzenia modelu finansowania Kościołów opartego na odpisie podatkowym. Autor postulował, by osoby deklarujące przynależność do danej wspólnoty przekazywały na jej rzecz osiem procent swojego podatku dochodowego.
ZOBACZ: Rekordowa emerytura po waloryzacji. Spory wzrost
Autor petycji argumentował to w następujący sposób: "Zaproponowany system wzmacniałby świadome członkostwo, ponieważ jedynie osoby, które faktycznie utożsamiają się z danym kościołem lub związkiem wyznaniowym partycypowałby w jego utrzymaniu. Petytor rozwiązanie to uważa za sprawiedliwe, gdyż ciężar finansowy spoczywać będzie wyłącznie na tych osobach, które świadomie deklarują przynależność i czerpią korzyści z działalności kościoła lub związku wyznaniowego".
To właśnie kluczowa różnica pomijana w materiałach z mediów społecznościowych. Nie chodzi o nową opłatę doliczoną do pensji, ale o część należnego już podatku PIT. Mechanizm przypominałby znany od lat odpis 1,5 proc. na organizacje użytku publicznego. Podatnik wtedy wskazuje beneficjenta, ale jego obciążenie finansowe nie rośnie.
To tylko petycja, nie projekt ustawy
Warto podkreślić, iż sprawa znajduje się na etapie petycji, czyli formalnego wniosku obywatelskiego rozpatrywanego przez senacką Komisję Petycji. Sama rejestracja petycji nie oznacza rozpoczęcia prac legislacyjnych, a jedynie wszczęcie procedury analizy zgłoszonego postulatu.
Według oficjalnych danych dostępnych na stronie Senatu RP, w XI kadencji Senatu (trwającej od 2023 r.) liczba zarejestrowanych petycji przekroczyła 1197. Do Sejmu od początku obecnej kadencji wpłynęło ich ponad 800. Zdecydowana większość tych wniosków nie prowadzi do zmian w prawie.
iStockDlaczego niektóre petycje nie trafiają do szerokiej debaty publicznej? Wiele z nich dotyczy zagadnień technicznych lub "wyspecjalizowanych", takich jak ochrona zabytków czy zmiany w systemie rent i emerytur, które rzadziej przyciągają uwagę mediów. Zdecydowanie większe zainteresowanie budzą natomiast propozycje dotyczące tematów światopoglądowych lub podatkowych, choćby jeżeli mają one jedynie charakter wstępnych postulatów.
Komisja Petycji zajęła się propozycją
Jak podaje oficjalna strona Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, 20 stycznia 2026 r. Komisja Petycji przeanalizowała zgłoszony postulat wraz z uzasadnieniem. Senator Piotr Masłowski zaproponował wystąpienie o opinię do Ministerstwa Finansów oraz MSWiA i sprawdzenie zgodności pomysłu z konstytucją.
ZOBACZ: Im wyższa emerytura, tym niższa "trzynastka"? Sprawdź zasady
Michał Seweryński wnioskował o zamknięcie sprawy, wskazując na trwające rozmowy rządu z Kościołami o zmianach w Funduszu Kościelnym. Ostatecznie komisja odrzuciła ten wniosek i zadecydowała o zasięgnięciu opinii resortów.
Jak dziś finansowany jest Kościół i jak to wygląda za granicą?
Obecnie finansowanie Kościoła w Polsce opiera się na kilku filarach, w tym dobrowolnych ofiarach wiernych, działalności gospodarczej podmiotów kościelnych, a także środkach publicznych przeznaczanych na konkretne cele oraz Funduszu Kościelnym.
ZOBACZ: Tyle średnio zarabiają Polacy. GUS ujawnił nowe dane
We Włoszech oraz Niemczech podatnicy mogą przekazywać część swojego podatku na rzecz wybranego Kościoła lub organizacji religijnej. W niektórych krajach ma to formę obowiązkowej składki dla osób, które formalnie należą do wspólnoty, w innych natomiast jest to dobrowolne wskazanie w deklaracji podatkowej.
Bibliografia:
- Kancelaria Senatu, Biuro Analiz i Petycji, Informacja o petycji P11-89/25. Wprowadzenie podatku kościelnego, Warszawa 2025.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


3 godzin temu


