Polska, rozpoczęła szeroko zakrojone działania, których celem jest oszacowanie strat i przygotowanie podstaw do ubiegania się o reparacje od Rosji za okres dominacji radzieckiej. Na łamach dziennika „Financial Times” dr Bartosz Gondek wskazał, iż rozpatrywany zakres obejmuje ponad czterdzieści lat zimnej wojny. Do sprawy odniosła się rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa, a komentarza udzielił również rzecznik polskiego resortu spraw zagranicznych Maciej Wewiór.
Zespół kierowany przez Gondka, powołany do badania skutków działań ZSRR wobec Polski, potwierdził, iż realizowane są prace nad przygotowaniem pozwu. Jak podkreślono, zakres analiz ma być szerszy niż w przypadku wcześniejszych opracowań dotyczących zbrodni nazistowskich, ponieważ wpływy Związku Radzieckiego w Polsce trwały znacznie dłużej.
Według brytyjskiego dziennika ewentualne wystąpienie z roszczeniami może dodatkowo zaostrzyć relacje między Warszawą a Moskwą. Kreml już wcześniej sygnalizował, iż nie widzi podstaw do wypłaty odszkodowań.
Marija Zacharowa zareagowała na doniesienia w sposób ironiczny, sugerując, iż Rosja mogłaby co najwyżej przekazać Polsce link do propagandowego filmu opartego na operze „Iwan Susanin”. W legendzie, do której nawiązuje dzieło, tytułowy bohater podczas wojny polsko-rosyjskiej z lat 1612–1613 miał zwieść polskie oddziały, wyprowadzając je w bagna zamiast doprowadzić do cara Michała Fiodorowicza.
Krytyczne stanowisko wobec polskich postulatów wyraził również deputowany partii Sprawiedliwa Rosja do Dumy Państwowej, Siergiej Mironow. Uznał on, iż to Warszawa powinna rozważyć rekompensaty wobec Moskwy, argumentując to inwestycjami ZSRR w powojenną gospodarkę Polski. W podobnym tonie w 2023 roku wypowiadał się ówczesny przewodniczący Dumy, Wiaczesław Wołodin, który sugerował, iż Polska powinna zapłacić Rosji ponad 750 mld dolarów za „wyzwolenie” spod okupacji niemieckiej i powojenną odbudowę.
Maciej Wewiór, odnosząc się do słów Zacharowej, zaznaczył, iż nie widzi potrzeby polemizowania z jej wypowiedziami. Podkreślił jednocześnie, iż środki reparacyjne przekazywane Polsce przez Niemcy po II wojnie światowej w praktyce zostały przejęte przez ZSRR. W ocenie polskiej dyplomacji można je zatem traktować jako odebrane w okresie, gdy państwo nie dysponowało pełną suwerennością. Dodał też, iż stanowisko w sprawie reparacji wielokrotnie przedstawiał szef resortu, wicepremier Radosław Sikorski.
W styczniu Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego zaprezentował inauguracyjny numer półrocznika „Studia i Materiały Instytutu Strat Wojennych”. Publikacja koncentruje się na analizie strat poniesionych przez Polskę w wyniku działań ZSRR po 1939 roku — zarówno materialnych, jak i związanych z dziedzictwem kulturowym oraz tożsamością.
Dr Gondek wskazywał wówczas, iż skala radzieckich strat przez lata była zaniżana lub pomijana, dlatego ich rzetelne oszacowanie wymaga znacznie szerszych badań niż w przypadku szkód przypisywanych Niemcom. Jak zaznaczył, prace znajdują się dopiero na wstępnym etapie. Pierwszy tom periodyku, roboczo zatytułowany „Przed katastrofą”, zawiera artykuły dotyczące m.in. ograniczania polskości na Uniwersytecie Lwowskim, losów kolekcji muzealnych z południowo-wschodnich województw II RP oraz zagadnień architektonicznych. W kolejnym numerze, planowanym na pierwszą połowę roku, mają zostać przedstawione wstępne, cząstkowe wyliczenia strat.
Wydawałoby się, iż polsko-rosyjskie stosunki już nie mogą być gorsze. Okazuje się, iż Polska w tej sprawie potrafi wznieść się na nowy, wyższy poziom.

9 godzin temu




