Sądowy absurd: Pracownik musi znieść 26 naruszeń prawa przez pracodawcę. Dopiero od 27 incydentu ochrona
Zdjęcie: Sąd: Przełożony może bezkarnie wrzeszczeć na pracownicę 26 razy w roku. Dopiero od 27 razu jest karalność Shutterstock
Sąd: Można bezkarnie wrzeszczeć na pracownicę 26 razy. Dopiero od 27 razu jest kara. Taką szokującą interpretację przepisów przyjął sąd karny I instancji (sąd rejonowy). Świadkowie zeznali zgodnie - prezes nie krzyczał, ale "wrzeszczał" i "darł się" na pracownicę. Prezes na pewno przekroczył prawo, ale dla skazania jego krzyki musiały być "uporczywe". Tego wymaga kodeks karny. Przesłanka "uporczywości" nie jest zdefiniowana - zależy od interpretacji sędziego. Ten przyjął, iż "wrzeszczenie" jest uporczywe wtedy, gdy ma miejsce raz w tygodniu przez 6 miesięcy. Oznacza to, iż 26 razy (bo 26 tygodnie) prezes mógł bezkarnie "wrzeszczeć" i "drzeć się" (takich słów opisowych użyli świadkowie). A dopiero po przekroczeniu limitu 26 cotygodniowych incydentów groziła mu kara grzywny, ograniczenia wolności albo więzienia do lat 2. o ile "darłby się" dwa razy w miesiącu, to znaczy, iż nie jest to "uporczywe". I nie podlega kk. Przy pomocy tego pozaprawnego limitu incydentów, który sędzia sobie wymyślił, prezes został uniewinniony przez sąd rejonowy.

3 godzin temu









