Spędził dekady w celi śmierci w USA. Nagle doszło do zwrotu

1 godzina temu

Douglas Stewart Carter spędził w celi ponad cztery dekady, a w poniedziałek sąd w Utah nakazał zwolnienie go za kaucją - poinformowało CBS News. Prokuratorzy przekazali, iż nowe dowody DNA nie pasują do 71-latka. "Zostaje zwolniony z 41-letnim doświadczeniem traumy" - powiedział obrońca skazanego na śmierć.

Pexels / RDNE Stock project / Zachary Caraway
Douglas Stewart Carter opuszcza celę śmierci po ponad 40 latach (zdj. ilustracyjne)

Douglas Stewart Carter w 1985 roku został skazany na śmierć. Ława przysięgłych uznała wówczas, iż jest winny odebrania życia Evie Olesen, ciotce ówczesnego szefa policji w Provo, mieście w stanie Utah w USA. Nie było jednak dowodów łączących mężczyznę z miejscem zbrodni. Decyzję oparto na zeznaniach świadków, którzy później je wycofali.

Po ponad 40 latach opuszcza celę śmierci

W zeszłym roku Sąd Najwyższy Utah podjął decyzję o przeprowadzeniu nowego procesu. Stwierdził, iż postępowanie śledczych było niewłaściwe. Z kolei sam Carter przez ponad cztery dekady utrzymywał, iż jest niewinny, a zeznania przeciwko niemu były wymuszone przez służby. Prokuratura i policja miały wręczać świadkom gotówkę i prezenty, aby zeznawali przeciwko oskarżonemu, jak informuje CBS News.


Pojawił się też nowy dowód w postaci analizy DNA. Wykazała ona brak zgodności śladów znalezionych na miejscu zbrodni z DNA Cartera. Z tego powodu sędzia Derek Pullan zdecydował o zwolnieniu za kaucją w tej chwili 71-letniego mężczyzny. Musi on jednak nosić nadajnik GPS i ma zakaz zbliżania się do rodziny zabitej.

ZOBACZ: Egipska prezenterka telewizyjna skazana na śmierć. "Nie mam związku ze sprawą"


- To nie jest tak proste jak "wypuśćmy go". Zostaje zwolniony po 41-letnim doświadczeniu traumy wywołanej przez państwo, a wpływ jaki to na niego wywrze jest bardzo realny - powiedział Neal Hamilton, obrońca Cartera, cytowany przez CBS News.

Wolność po czterech dekadach. Carter trafi do ośrodka

Adwokat Cartera przekazał, jak podaje to samo źródło, iż 71-latek trafi do ośrodka dla tymczasowo aresztowanych. Mieści się on niedaleko miejsca, gdzie mieszka jego syn, który został adoptowany jako niemowlę przez inną rodzinę. Latami nie miał pojęcia, iż jego ojciec jest skazany.

ZOBACZ: Liban zniósł karę śmierci. "To istotny krok naprzód w dziedzinie praw człowieka"


Sędzia Pullan zaplanował kolejny proces na przyszły rok. Z kolei prokuratorzy z Utah wycofali decyzję o zamiarze ubiegania się o karę śmierci. Prokurator Erwin Petilos powiedział sędziemu, jak podaje CBS News, iż ponowna ocena warunków zwolnienia mężczyzny za kaucją jest sprawiedliwa.


Rodzina zabitej Evy Olesen stwierdziła, iż ma obawy związane ze zwolnieniem Cartera, dodając, iż pragną, by wyszło na jaw, kto jest mordercą. Jednocześnie obrońcy 71-latka uznają, iż winnym może być osoba powiązana z rodziną Olesen. Są zdania, iż kobietę mógł zamordować jej mąż. Prokuratura chciała wówczas wnieść przeciw niemu oskarżenia, ale o wstrzymanie się poprosił ówczesny porucznik policji z Provo. Niedługo później oskarżono Cartera.

Idź do oryginalnego materiału