Uczciliśmy rocznicę mordu Katyńskiego

solidarnosc.krakow.pl 2 dni temu

13 kwietnia pod Krzyżem Katyńskim na pl. o. Studzińskiego, odbyły się główne krakowskie uroczystości w Dniu Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Poprzedziła je msza święta w kościele Garnizonowym.

W uroczystościach w imieniu Małopolskiego Zarządu Regionalnego NSZZ „Solidarność, uczestniczyli: przewodniczący Zarządu Tomasz Zaborowski oraz poczet sztandarowy Regionu. Organizatorem uroczystości byli: Oddział IPN w Krakowie, wojewoda małopolski i Stowarzyszenie Rodzin Ofiar Katynia Polski Południowej w Krakowie. Uroczystości odbywały się według ceremoniału wojskowego, tzn. po odegraniu hymnu państwowego i podniesieniu flagi państwowej nastąpiły przemówienia, m.in. prezes Stowarzyszenia Rodzin Ofiar Katynia Polski Południowej w Krakowie prof. Izabelii Sariusz-Skąpskiej, która zwróciła uwagę na konieczność zachowania pamięci o tych wydarzeniach, szczególnie w w pokoleniu młodych Polaków. Po odczytaniu Apelu Poległych i oddaniu salwy honorowej przystąpiono do składania kwiatów i zniczy pod Krzyżem Katyńskim i Tablicą Pamiątkową poświęconą byłym zesłańcom na Sybir. Uroczystości zakończono odśpiewaniem Pieśni Wojska Polskiego.

Krótkie przypomnienie historii Zbrodni Katyńskiej

17 września 1939 r. broniąca się przed napaścią Niemiec Polska została zdradziecko zaatakowana przez sowiecką Rosję. W efekcie tej napaści do sowieckiej niewoli trafiło ponad 200 tys. polskich jeńców. Szeregowych zwolniono, część trafiła do obozów pracy. Oficerów Sowieci zamknęli w obozach NKWD w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Trafiło tam wielu generałów. Wśród osadzonych znaleźli się także funkcjonariusze mundurowi, szczególnie policjanci.

Na początku 1940 r. sowieckie władze zdecydowały o zamordowaniu polskich jeńców. 2 marca 1940 r. Ławrientij Beria skierował do Józefa Stalina notatkę, w której jeńców określono jako „wrogów ZSRR”. Szef NKWD zaproponował ich rozstrzelenie, a Biuro Polityczne WKP(b) zaakceptowało ten plan. Na dokumencie znalazły się podpisy Stalina, Wiaczesława Mołotowa, Anastasa Mikojana, Klimenta Woroszyłowa. Trzy dni później politbiuro wydało tajną decyzję, dotyczącą zamordowania polskich oficerów. Przez wiele lat dokument ten spoczywał w tajnych kremlowskich archiwach. Na jego podstawie, 22 marca, Beria wydał rozkaz „o rozładowaniu więzień NKWD w USRS i BSRS”. Za realizację zbrodniczego planu odpowiadał Piotr Soprunienko, naczelnik Zarządu ds. Jeńców Wojennych NKWD. Podpisywał listy zawierające dane więźniów, którzy mieli być rozstrzelani. Pierwsze trzy takie listy zostały przekazane 1 kwietnia.

Więźniów obozu w Kozielsku transportowano przez Smoleńsk i Gniezdowo, a mordowano w Lesie Katyńskim. Osoby uwięzione w obozie starobielskim mordowano w siedzibie NKWD obwodu charkowskiego, a ciała zakopywano w rejonie wsi Piatichatki. Natomiast więzionych w Ostaszkowie przewożono do siedziby zarządu NKWD obwodu kalinińskiego (dziś Twer). Łącznie Sowieci wymordowali ponad 14,5 tys. polskich oficerów.

Oprócz oficerów życie straciły także osoby przetrzymywane w więzieniach tzw. Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi. Byli wśród nich oficerowie, policjanci, działacze polityczni i społeczni, pracownicy wymiaru sprawiedliwości, urzędnicy państwowi. Z dokumentów archiwalnych przekazanych Polsce w latach 90. XX wieku – tzw. listy białoruskiej i ukraińskiej – wiemy, iż zamordowano 7305 osób. Co najmniej 1980 z nich zostało pogrzebanych we wsi Bykowania. Spośród nich udało się zidentyfikować tylko kilka. Ofiarami sowieckiej zbrodni padli nie tylko oficerowie, ale także osoby cywilne. Zbrodnia katyńska przyniosła zagładę elity wojskowej, społecznej i politycznej.

Po rozpoczęci wojny niemiecko-sowieckiej 22 czerwca 1941 r. tereny na których zamordowano i zakopano w dołach śmierci polskich jeńców znalazły się pod okupacja niemiecką. W obliczu niepowodzeń na froncie wschodnim Niemcy postanowili wykorzystać propagandowo masowe mogiły ofiar zbrodni katyńskiej. Wiosną 1943 r. niemieccy żołnierze pod nadzorem zdeklarowanego nazisty prof. Gerharda Buhtza z Uniwersytetu Wrocławskiego rozpoczęli ekshumację zwłok, a 13 kwietnia 1943 r. III Rzesza poinformowała świat o odkryciu grobów polskich oficerów w Katyniu.

Do prac ekshumacyjnych zaproszono przedstawicieli Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Niezależnie od tych działań z apelem do MCK zwrócił się także rząd RP na uchodźstwie, co władzom sowieckim posłużyło za pretekst do oskarżenia Polaków o współpracę z Niemcami. Zdaniem wybitnych niezależnych ekspertów oraz grupy Polaków, która przebywała w Katyniu za zgodą władz emigracyjnych, nie ulegało wątpliwości, kto odpowiadał za mord. Także amerykański raport z 1952 r. wskazał jednoznacznie na ZSRS.

Sowieci nie ustawali w próbach zakłamania zbrodni. Fałszowaniu historii służyły prace tzw. komisji Burdenki. W 1946 r., w Norymberdze starali się przypisać zbrodnię katyńską Niemcom. Przez długie powojenne lata władze w Moskwie, a także komuniści w Polsce ukrywali prawdę. W PRL cenzura blokowała wszelkie próby wskazania faktycznych sprawców. Mimo szykan w latach 70. XX wieku powstał w Krakowie niejawny Instytut Katyński.

Rosjanie dopiero w kwietniu 1990 r. uznali swoją odpowiedzialność za zbrodnię. W roku 1992, na polecenie ówczesnego prezydenta Rosji Borysa Jelcyna, strona polska otrzymała kopie dokumentów dotyczących zbrodni, w tym tajnej decyzji politbiura z 5 marca 1940 r. Rosja wszczęła choćby śledztwo, które zakończono jednak w 2005 r. uznając, iż mord na polskich jeńcach nie był ludobójstwem, ale „zwykłym” przestępstwem, które uległo przedawnieniu.

Informacje o Zbrodni Katyńskiej za: www.krakow.ipn.gov.pl

Idź do oryginalnego materiału