Zakończyła się 44 Ogólnopolska Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę.

solidarnosc.krakow.pl 15 godzin temu

Jak w każdą trzecią sobotę i niedzielę września już od 44 lat, tysiące pracowników z całej Polski przybyły do Częstochowy, by uczestniczyć w Ogólnopolskiej Pielgrzymce Ludzi Pracy na Jasną Górę. Pierwszego dnia wzięli udział m.in. w uroczystościach przed pomnikiem ks. Popiełuszki, Mszy na Szczycie oraz Drodze Krzyżowej. W pielgrzymce bierze udział przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

Pielgrzymka tradycyjnie rozpoczęła się od złożenia kwiatów przed pomnikiem bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Hołd Patronowi Solidarności oddali członkowie Prezydium Komisji Krajowej NSZZ “Solidarność” na czele z Piotrem Dudą, a także delegacje innych regionów „S”. Modlitwę w intencji ojczyzny pod pomnikiem ks. Jerzego poprowadził kapelan dolnośląskiej Solidarności, ksiądz Krzysztof Hajdun.

– Ksiądz Jerzy Popiełuszko, nas ludzi Solidarności uczył, mówił do nas i mówił też do wszystkich innych ludzi w naszym kraju, żebyśmy zło dobrem zwyciężali. To Solidarność wzięła sobie do serca – mówił z kolei Kazimierz Kimso, przewodniczący Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ „S”, który w tym roku współorganizował pielgrzymkę.

Najważniejszy symbol Solidarności

Także w sobotę w Bastionie Świętej Barbary odbyła się wyjątkowa uroczystość nadania sztandaru Krajowej Sekcji Służy Więziennej NSZZ „Solidarność”.

– Sztandar będzie odtąd towarzyszył nam w najważniejszych uroczystościach, przypominając o wartościach, które nas łączą: godności człowieka, odpowiedzialności, uczciwości, wzajemnym szacunku i solidarności – powiedział podczas niej Andrzej Kołodziejski, przewodniczący Rady Krajowej Sekcji SW NSZZ „S”.

– Sztandar to najważniejszy symbol dla Solidarności – powiedział zaś obecny na uroczystości Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, dodając, iż dla całego Związku nowy sztandar to powód do dumy. W uroczystości tej Krajową Sekcję Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej reprezentował jej przewodniczący Daniel Pokuta.

„Każdy ma szansę na życie wieczne”

Wieczorem pielgrzymi uczestniczyli w Mszy Świętej na Szczycie. – Trzeba pamiętać, iż wykonując każdą pracę jesteśmy także pracownikami winnicy pańskiej. Dlatego powierzone nam obowiązki należy wykonywać tak, by nie zatracić swojego człowieczeństwa, by w ostateczności osiągnąć życie wieczne – mówił do zebranych na Jasnej Górze w homilii bp. Jacek Kiciński, biskup pomocniczy wrocławski. –

Każdy ma szansę na życie wieczne. (…) Bóg każdego z nas zaprasza do swojej winnicy – podkreślił jednak, odwołując się do hasła tegorocznej pielgrzymki: „Jasnogórska Matko, naucz na kochać Kościół, który jest naszym domem”.

„Potrzebujemy przywrócić adekwatne miejsce Boga w naszym życiu”

Po Mszy uczestnicy wieczornych uroczystości zgromadzili się w Kaplicy Cudownego Obrazu na Apel Jasnogórski. Modlono się, zgodnie z intencją pielgrzymki, modlili się o pomyślność dla ludzi pracy. – Potrzebujemy na nowo przywrócić adekwatne miejsce Boga w naszym życiu. (…) Nie chodzi o to, by sakralizować życie codzienne, ale by mieć świadomość, iż żyjąc Bożym Słowem, jesteśmy kontynuatorami bożego dzieła Stworzenia, iż praca jest uczestnictwem w tym, co Bóg rozpoczął. jeżeli oddzielimy człowieka od wiary, od Boga i Kościoła, może się okazać, iż człowiek przestanie widzieć drugiego i rozumieć samego siebie – usłyszeli pielgrzymi.

Po Apelu Jasnogórskim tradycyjnie po Jasnogórskich Wałach przeszła Droga Krzyżowa. Usłyszeliśmy podczas niej rozważania odwołujące się do myśli bł. ks. Jerzego Popiełuszki. – Czy wykorzystuję swoją pozycję zawodową, rodzinną, społeczną do podporządkowywania sobie innych? Czy dostrzegam wokół siebie ludzi, którym powinienem pomóc dobrym słowem, uśmiechem, dobrym gestem (…)? – pytano w rozważaniach.

– Czy pokładam nadzieję w Bogu, czy zawierzam mu moje życie i życie moich najbliższych? Czy dla kariery, wygód i beztroskiego życia, wyrzekam się ideałów? Jezu Chryste, broń nas przed atakami szatana. – modlili się pielgrzymi i prosili:

Ostatnim punktem pierwszego dnia pielgrzymki było czuwanie przy Cudownym Obrazie.

Przed nami drugi dzień 44. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę, a podczas niego odbędą się główne uroczystości, wraz z Mszą Świętą na Szczycie.

W pielgrzymce uczestniczy kilkusetosobowa delegacja z Małopolski pod przywództwem kierownictwa Zarządu Regionu wraz z przewodniczącym Tomaszem Zaborowskim oraz sztandarami ze wszystkich biur terenowych Regionu.

W drugim dniu 44 Pielgrzymki tuż przed finałowym nabożeństwem głos zabrał przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda, który przypomniał historię robotniczych pielgrzymek na Jasną Górę. – To nie pielgrzymka jednej branży, jednego zawodu, to pielgrzymka wszystkich ludzi pracy i ich rodzin. Dlatego tak bardzo na niej zależało księdzu Jerzemu. Żebyśmy byli razem, solidarni. Nie osobno nauczyciele, nie osobno górnicy, hutnicy, tylko, żebyśmy byli razem. Tak jak jesteśmy razem w związku zawodowym Solidarność – mówił lider Solidarności Piotr Duda. Przypomniał też na początku swojego wystąpienia pierwszą z pielgrzymek ludzi pracy, które w 1983 roku zapoczątkował bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

– Wtedy ze swoim kapelanem przyjechali do Częstochowy pracownicy Huty Warszawy. Towarzyszyli im także górnicy czy stoczniowcy. tu na Jasna Górę, aby poczuć się wolnymi. Przyjechali tu, na ten skrawek wolności, aby poczuć się jak to jest być podmiotem, a nie przedmiotem – zaznaczył szef Solidarności.

Mówił też, iż pielgrzymka ludzi pracy „łączy ludzi”. – Ona jest wyjątkowa, ona jest jedyna. To nie pielgrzymka jednej branży, jednego zawodu, to pielgrzymka wszystkich ludzi pracy i ich rodzin. Dlatego tak bardzo na niej zależało księdzu Jerzemu. Żebyśmy byli razem, solidarni. Nie osobno nauczyciele, nie osobno górnicy, hutnicy, tylko, żebyśmy byli razem. Tak jak jesteśmy razem w związku zawodowym Solidarność – podkreślił lider Solidarności.

Piotr Duda powiedział, iż dziś, Solidarność – już po raz czterdziesty czwarty – przyjechała do Jasnogórskiej Pani, by podziękować za dobrą i bezpieczną pracę, modlić się „za nasz ukochany związek zawodowy”, a także by złożyć u stóp Matki Bożej swoje prywatne intencje. Prosił też o modlitwę za tych, którzy odeszli w ostatnim czasie do wieczności i byli związani z Solidarnością: Kazimierza Grajcarka, Henryka Nakoniecznego, Zdzisława Maszkiewicza, Aleksandra Piwońskiego i ks. Stanisława Małkowskiego.

Kościół to nie mury, Kościół to wierni”

Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „S” odniósł się także do hasła tegorocznej pielgrzymki, które brzmi „Jasnogórska Matko, naucz nas kochać Kościół, który jest naszym domem”. – Jesteśmy tutaj, aby prosić Jasnogórską Panią o to, aby nauczyła nas kochać Kościół. Kościół, który jest naszym domem. Tak, naszym domem, bo Kościół to nie mury, Kościół to wierni, Kościół to my, ale Kościół to też nasi księża, nasi kapelani, którzy są zawsze z nami – ciągnął Piotr Duda po czym przypomniał o pomocy jaką nieśli duchowni opozycji w latach 80-tych i o cenie, jaką niektórzy z nich za to zapłacili.

Dlatego mając takiego patrona, który został zamordowany za wolną Polskę i Solidarność, musimy także pamiętać o wielu innych księżach, którzy oddali życie za wolną Polskę i Solidarności – zaznaczył Piotr Duda wskazując na ks. Romana Kotlarza, ks. Stanisława Suchowolca, ks. Stefana Niedzielaka czy ks. Sywelstra Zycha.

Chcę dzisiaj szczególnie wspomnieć jeszcze jednego kapelana Solidarności. Kapelana, który był pomysłodawcą naszego sztandaru Solidarności. Wtedy w sierpniu jeszcze nie Solidarności, tylko MKS-u – śp. prałata ks. Henryka Jankowskiego, który dwa dni temu został oczyszczony przez sąd z nieprawdziwych zarzutów. – dodał.

– Dlatego to jest tak dla nas bardzo ważne, aby mówić prawdę. Tego uczył nas tez ksiądz Jerzy. Bo prawda jest niezmienna, prawdy nie można zmienić ta lub inna uchwałą, ta lub inna ustawa, i my ludzie Solidarności o tym wiemy. Dlatego przybywamy na Jasną Górę po raz czterdziesty czwarty z wiarą, nadzieją i miłością dla Polski. Tak jak to jest wyszyte na naszym historycznym sztandarze – zaznaczył.

„Nic nam się nie udało”

W dalszej częściej wystąpienia Piotr Duda chciał powiedzieć zgromadzonym, co dobrego Solidarność zrealizowała w tym roku dla pracowników i członków Związku. – Powiem wam szczerze, iż po raz pierwszy muszę powiedzieć: nic nam się nie udało. Nie z tego powodu ze nam się nie chce, tylko z tego powodu, iż odebrano nam najważniejsze narzędzie, jakim jest dialog społeczny – oświadczył Piotr Duda.

Przewodniczący stwierdził, iż dziś „strona rządowa zamknięta jest na jakiekolwiek rozmowy z drugą stroną, ze strona społeczną” i nie słucha związkowców z Solidarności – ani w kwestii podwyżek dla budżetówki, ani w kwestii stawki minimalnego wynagrodzenia na przyszły rok.

Ale my tego dialogu będziemy się domagać – podkreślił Piotr Duda i podziękował osobom, które przybyły w maju do Warszawy na manifestację w sprawie rozpisania referendum klimatycznego i odrzucenia Zielonego Ładu. Zachęcał też wszystkich do złożenia podpisu pod obywatelskim wnioskiem o referendum w tej sprawie.

Protest głodowy

W swoim przemówieniu Piotr Duda wspomniał tez o trwających w siedzibie częstochowskiej Solidarności proteście głodowym prowadzonym przez Jana Karandzieja i Stanisława Oronia. Dziś mija 13 dzień ich głodówki. – Są dzisiaj tutaj z nami, na nasze zaproszenie. Janie, Stanisławie – jesteście cudowni, jesteście bohaterami nie tylko naszych czasów, dziękujemy za to, co robicie. Wczoraj mi powiedzieli, iż zdaja sobie sprawę, ze nikt z rządu do nich nie przyjedzie, iż może ta walka ich jest przegrana, ale chcemy, aby Polacy otworzyli oczy i zobaczyli co się dzieje w polskiej edukacji, jakie są złe przyjmowane ustawy, jak Ministerstwo walczy z lekcją religii w szkołach. Bo przecież o to też walczyli robotnicy Poznańskiego Czerwca w 56 roku wychodząc na ulice z transparentami: my chcemy chleba, Boga i lekcji religii w szkołach – zwracał uwagę Piotr Duda.

Na koniec przewodniczący Solidarności zaapelował do wszystkich uczestników pielgrzymki ludzi pracy – Pielęgnujemy ten wspaniały testament ks. Jerzego Popiełuszki i módlmy się o jego rychła kanonizację. Szczęść wam Boże – pozdrowił pielgrzymów szef Solidarności.

Pielgrzymów powitał na Jasnej Górze przeor tutejszego klasztoru Paulinów o. dr Grzegorz Prus OSPPE. Jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości Zbigniew Bogucki, Szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej odczytał list, który prezydent Karol Nawrocki skierował do pielgrzymów. – Przesyłam serdeczne pozdrowienia gospodarzom częstochowskiego sanktuarium oraz wszystkim pielgrzymom, którzy przybyli na Jasną Górę z 44. Ogólnopolską Pielgrzymką Ludzi Pracy. Łączę się z Państwem duchowo i dziękuję za ten rokrocznie podejmowany wysiłek – napisał prezydent.

Przypomniał również pierwszą pielgrzymkę, którą krótko po zniesieniu stanu wojennego zainicjował bł. ks. Jerzy Popiełuszko, patron Solidarności – Dotarli tu wtedy robotnicy z Huty Warszawa, których kapelanem był ksiądz Jerzy, a także grupy pracowników z innych warszawskich zakładów, robotnicy z Gliwic, Konina, Świebodzina. W sumie – jak wynika z szacunków prasy podziemnej i Służby Bezpieczeństwa – było to kilkaset osób, może tysiąc. „Początki zawsze są trudne” – miał wówczas powiedzieć ksiądz Popiełuszko. Rok później pielgrzymów było kilkanaście tysięcy, a po kolejnym roku – i już po śmierci księdza Jerzego – w pielgrzymce pod hasłem „Zło dobrem zwyciężaj!” wzięło udział przeszło 50 tysięcy osób – zaznaczył w liście Karol Nawrocki.

Zmieniają się branże, pojawiają się nowe profesje i specjalizacje. Odchodzą w przeszłość niektóre zawody. Ale niezmienne pozostają waga i znaczenie samej pracy ludzkiej. Pracy, dzięki której utrzymują Państwo swoje rodziny, budują pomyślność swoich społeczności, regionów i całego naszego kraju. Pracy, która naprawia i ulepsza świat wokół nas – przekazał prezydent, podkreślając, iż nie zmienia się również potrzeba, o której mówił ksiądz Jerzy Popiełuszko w kazaniu podczas pierwszej pielgrzymki, kiedy upominał się o konieczność szanowania godności człowieka pracy.

– Dzisiaj, w wolnej Polsce, jest powinnością władz państwowych, a także związków zawodowych zrzeszających pracowników – zwłaszcza związku o takiej historii i tradycji, jak NSZZ „Solidarność” – o tę godność dbać i jej strzec. Dziękuję Państwu za tę służbę – podkreślił Karol Nawrocki.

„Związkowcy wezwani są do życia z Ewangelią w miejscu pracy”

Mszy Świętej przewodniczył ks. abp Zbigniew Zieliński, a homilię wygłosił ks. abp Józef Kupny. Podczas niej abp Józef Kupny przekonywał, iż Kościół jest dla wiernych domem. Odniósł swoje słowa do hasła tegorocznej pielgrzymki: „Jasnogórska Matko, nałóż nas kochać, Kościół, który jest naszym domem”.

– Stwierdzenie, iż Kościół jest naszym domem, ma znacznie głębszy sens, niż tylko określenie budynku, do którego przychodzimy na mszę świętą, bo dom oznacza przede wszystkim miejsce przynależności, obecność, relacji między ludźmi i bezpieczeństwa. Wiemy, iż w domu nikt z domowników nie musi ciągle udowadniać swojej wartości. Po prostu jest sobą, jest u siebie – podkreślił. Ubolewał również nad tym, iż w tej chwili niektórzy w tym domu nie czują się wygodnie i opuszczają go.

– Ale przecież zawsze mogą do niego wracać, bo Chrystus nie odrzuca nikogo, ale wszystkim przebacza, wszystkich gromadzi i prowadzi – zaznaczył.

– Każdy ochrzczony, który daje świadectwo wiary, broni prawdy, broni godności i praw człowieka oraz wnosi wartości chrześcijańskie do życia społecznego, daje wyraz swojej miłości Kościoła. W kontekście naszej dzisiejszej pielgrzymki wezwanie do miłości Kościoła oznacza, iż ludzie pracy, związkowcy, członkowie Solidarności wezwani są nie tylko do obrony praw pracowniczych, ale również do życia Ewangelią w miejscu pracy, do budowania solidarności społecznej oraz troski o godność człowieka – przekonywał abp Kupny.

„Solidarność od początku miała wymiar duchowy”

Arcybiskup przypomniał słowa świętego Jana Pawła II, który przestrzegał, iż demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm. W tym kontekście mówił o Solidarności.

Nie była ona wyłącznie ruchem społecznym czy wydarzeniem politycznym. Nie była także tylko historyczną reakcją na niesprawiedliwość ustroju. Była nade wszystko wydarzeniem moralnym. Zainicjowała przebudzenie sumień Co więcej, była zbiorowym świadectwem, iż człowiek nie może żyć w kłamstwie, a praca nie może być oderwana od godności osoby ludzkiej. Solidarność była także upomnieniem się prymat etyki nad ekonomią, osoby nad systemem, sumienia nad przemocą. I to dlatego Solidarność od początku miała wymiar duchowy – podkreślił.

– Maryja uczy naród, iż wolność bez prawdy staje się anarchią. Że siła bez pokory rodzi przemoc, a wielkość bez świętości obraca się przeciw człowiekowi. Dlatego powierzamy jej dzisiaj wszystkich ludzi pracy, także wszystkich odpowiedzialnych za życie gospodarczo-społeczne w naszej Ojczyźnie – zaznaczył abp Kupny, mówiąc z kolei o obecnych wyzwaniach ludzi pracy.

Podczas Mszy Św. poświęcono nadany wczoraj Sztandar Krajowej Sekcji Służby Więziennej, a także nowe sztandary organizacji zakładowych. Przekazano także Krzyż Nowohucki i Obraz Matki Bożej Robotników Solidarności przedstawicielom Regionu Ziemia Łódzka NSZZ „Solidarność”. To właśnie ten Region będzie współorganizatorem następnej, 45. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę.

Relacja i zdjęcia za www.tysol.pl plus zdjęcia uczestników pielgrzymki.

Idź do oryginalnego materiału