Nie ma nikczemności, której Sławomir Wręga mi osobiście nie wyrządził. Kłamał, konfabulował, obrażał na wszelkie możliwe sposoby i we wszystkich możliwych gremiach, pomawiał mnie o niestworzone historie, wysuwał niewybredne insynuacje i pomówienia. Ilość wulgaryzmów jakie wobec mnie wygłaszał jest bezmierna. Jego prostackie zachowania wobec mnie przeszły do zakładowej legendy. Oczywiście miałem, mam i będę miał to wszystko w głębokim poszanowaniu, bo to kłamstwa i aberracje osoby, która w mojej ocenie ma dziś bardzo poważne zaburzenia osobowościowe – być może wywołane obsesją na moim punkcie?
Dziś jednak musze napisać tak: brudne łapy precz od Wielce Szanowanego Pana Przewodniczącego Sławomira Wręgi.
Dziś się okazało, iż pracodawca chce zwolnić wszystkich oddelegowanych do pracy związkowej działaczy ZZPRC.
Zapytam wprost: czy wam sufit na głowę …. spadł? Czy jest gdzieś dno tego zbydlęcenia obyczajów? Powiedziałem to wprost, przy wszystkich związkowcach z Puław, nowej Pani Dyrektor Wykonawczej z obszaru personalnego w całej Grupie Azoty.
Deklaruję pełne wsparcie dla związkowców ZZPRC i ich działaczy. To co robi pracodawca uważam za podłość.
Ubolewam, iż takiej deklaracji nie słyszałem, jak byli i są prześladowani działacze NSZZ Solidarność – może to co się dziś stało będzie kubłem zimnej wody dla Sławomira Wręgi – bo warto być przyzwoitym.
Sławomir Kamiński – wiceprzewodniczący NSZZ Solidarność w Grupie Azoty Puławy S.A.









