Autor: Marcela Jankowska
Rząd chce uregulować pracę wykonywaną za pośrednictwem platform cyfrowych. Polski projekt w niektórych miejscach idzie dalej, niż wymaga tego prawo UE. Zbyt restrykcyjne przepisy mogą ograniczyć elastyczne możliwości zarobkowania, zwiększyć ceny usług i pogorszyć ich dostępność dla konsumentów.

Fundacja Wolności Gospodarczej przedstawiła stanowisko w konsultacjach publicznych projektu ustawy o wykonywaniu pracy za pośrednictwem cyfrowych platform pracy (UC160).
Potrzebna jest skuteczna ochrona osób, których relacja z platformą lub pośrednikiem została błędnie zakwalifikowana i które w rzeczywistości pracują w warunkach adekwatnych stosunkowi pracy. Nie oznacza to jednak, iż każda osoba zarabiająca za pośrednictwem aplikacji powinna zostać pracownikiem etatowym.
Dla wielu osób największą zaletą platform jest właśnie elastyczność: możliwość samodzielnego wyboru godzin aktywności, pracy dorywczej, łączenia kilku źródeł dochodu czy współpracy z wieloma podmiotami. Nadmiernie restrykcyjna regulacja może tę możliwość ograniczyć.
Polski projekt idzie zbyt daleko
Dyrektywa UE zobowiązuje państwa m.in. do wprowadzenia wzruszalnego domniemania stosunku pracy oraz nowych zasad dotyczących zarządzania algorytmicznego i dostępu do informacji. Pozostawia jednak państwom członkowskim istotną przestrzeń co do sposobu wdrożenia tych rozwiązań.
Polska powinna wykorzystać tę przestrzeń zgodnie z zasadą „UE plus zero”: wdrożyć to, czego wymaga dyrektywa, ale nie dodawać krajowych restrykcji i obowiązków, których konieczności i proporcjonalności nie wykazano.
W projekcie UC160 widzimy kilka szczególnie istotnych problemów.
Niejasne domniemanie stosunku pracy. Projekt opiera je na bardzo ogólnym pojęciu „kierownictwa, w szczególności kontroli”, bez wystarczająco silnego powiązania z kryteriami stosunku pracy wynikającymi z art. 22 Kodeksu pracy. Powstaje ryzyko stworzenia odrębnego i bardziej uznaniowego standardu tylko dla pracy platformowej.
Słabsze gwarancje przed PIP. Dla pracy platformowej projekt przewiduje szczególną procedurę ustalania stosunku pracy, która nie zawiera części zabezpieczeń obowiązujących w ogólnym reżimie PIP, m.in. etapu poprzedzającego wydanie decyzji czy wyraźnego obowiązku uwzględnienia woli stron. Na wzruszenie domniemania przewidziano jedynie 14 dni.
Zbyt szeroka odpowiedzialność za pośredników. Projekt nakłada na platformy daleko idącą odpowiedzialność również za działania niezależnych pośredników, choćby gdy platforma nie ma pełnej kontroli nad ich działaniami ani dostępu do potrzebnych danych.
Ryzyko dublowania regulacji. Nowe obowiązki dotyczące danych, algorytmów i raportowania mogą nakładać się na już obowiązujące regulacje, w tym RODO i AI Act. Zanim powstaną kolejne obowiązki, potrzebna jest dokładna analiza ich wzajemnej spójności.
Rachunek mogą zapłacić również konsumenci
W debacie o pracy platformowej zbyt często pomija się konsumentów. Tymczasem wyższe koszty pracy i większe obciążenia administracyjne mogą oznaczać wyższe ceny, mniejszą dostępność usług i słabszą konkurencję.
Skala możliwych skutków gospodarczych nie jest marginalna. Towarzystwo Ekonomistów Polskich szacuje, iż w trzech analizowanych segmentach – wśród kierowców, kurierów i freelancerów – w 2024 r. aktywnych było ok. 719 tys. osób, ale ich aktywność odpowiadała ok. 210 tys. pełnych etatów. Pokazuje to, jak często jest to praca dodatkowa lub wykonywana w niewielkim wymiarze.
W modelowanym przez TEP scenariuszu restrykcyjnej implementacji po około 10 latach PKB byłby o 0,36 proc. niższy niż w scenariuszu bazowym, co odpowiada co najmniej 18 mld zł utraconego PKB rocznie.
Jak chronić wykonawców bez przerzucania kosztów na konsumentów?
Fundacja Wolności Gospodarczej rekomenduje:
- doprecyzowanie definicji i zakresu ustawy;
- silniejsze powiązanie domniemania stosunku pracy z art. 22 Kodeksu pracy i rzeczywistym zakresem autonomii wykonawcy;
- zapewnienie co najmniej takich samych gwarancji proceduralnych jak w ogólnym reżimie PIP;
- wydłużenie terminu na wzruszenie domniemania z 14 do co najmniej 30 dni;
- ograniczenie odpowiedzialności platform za działania niezależnych pośredników;
- uproszczenie obowiązków informacyjnych i unikanie wielokrotnego raportowania tych samych danych;
- dokładną analizę zgodności regulacji dotyczących danych i zarządzania algorytmicznego z RODO i AI Act;
- poprawę rządowej Oceny Skutków Regulacji oraz co najmniej sześciomiesięczne vacatio legis.
Dobra regulacja powinna chronić osoby rzeczywiście pozostające w stosunku pracy, ale jednocześnie pozostawić przestrzeń dla legalnych, dobrowolnych i niezależnych form współpracy. Elastyczność nie jest patologią rynku pracy. Dla wielu osób jest warunkiem uczestnictwa w nim.
Pełne stanowisko Fundacji Wolności Gospodarczej w sprawie projektu UC160 przeczytasz TUTAJ
ZOBACZ INNE AKTUALNOŚCI
-
-
- Dlaczego Hayek wzbudza taki zachwyt? Nowa publikacja Instytutu Misesa
- Nowe podatki dla UE? Polska powinna powiedzieć „nie”
- O długu publicznym i pułapkach populizmu. Marek Tatała w Magazynie ekonomicznym RDC
-

1 dzień temu















![Ceny prosiąt mocno w dół. Duńskie już od 170 zł/szt. [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/618886.webp)