Protesty w ZUS

solidarnosc.krakow.pl 6 dni temu

2 kwietnia w samo południe pracownicy oddziałów ZUS w całym kraju wyszli przed budynki, w których pracują. Okazali w ten sposób solidarność ze związkowcami, którzy od wczoraj okupują siedzibę centrali ZUS w Warszawie. Protestujący domagają się od pracodawcy realnych podwyżek wynagrodzeń i przestrzegania zasad dialogu społecznego.

Pracownicy na kilkanaście minut wstrzymali się od pracy i zgromadzili się przed budynkami ZUS w całej Polsce. W Małopolsce odnotowaliśmy protestujących przed siedzibami w Tarnowie i w Wadowicach.

Pracownicy tarnowskiego oddziału ZUS, którzy chcieli wyrazić swoją solidarność i przekazać wsparcie protestującym w siedzibie centrali ZUS w Warszawie w rękach trzymali kartki z hasłem „Tarnów Popieramy”.

– To była spontaniczna akcja. Ludzie mają już dość, miarka się przebrała. Brakuje etatów, mamy coraz więcej zadań, za którymi nie idą dodatkowe środki – mówi jedna z działaczek NSZZ „Solidarność” w tarnowskim ZUS-e, podkreślając, iż w akcji udział biorą członkowie wszystkich związków zawodowych działających w ZUS.

Decyzja związkowców o pozostaniu w budynku zapadła po fiasku rozmów płacowych. Równocześnie zawiązany został Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy. – Pracodawca przyszedł na te rozmowy nieprzygotowany, lekceważąc stronę społeczną. Na początku zaproponował 170 zł brutto podwyżki średnio na etat, potem 200 zł. To zdecydowanie za mało. Czekamy na rozmowy z ministrem finansów w sprawie pozyskania dodatkowych środków na wzrost płac lub przesunięcia pieniędzy w ramach ZUS – dodaje.

Propozycje na poziomie głodowym

Podobne akcje poparcia odbyły się 2 kwietnia także przed oddziałami ZUS w innych miastach Polski. Jak twierdzą protestujący manifestacja, była formą nacisku na zarząd firmy, który w Warszawie prowadzi najważniejsze negocjacje płacowe ze stroną społeczną. Wszędzie pracownicy zebrali się przed budynkiem w czasie wolnym od pracy w czasie przerwy śniadaniowej, aby nie zakłócać obsługi klientów, ale głośno wyrazić swój sprzeciw.

W wyniku nieprzygotowanie ze strony kierownictwa ZUS do negocjacji z przedstawicielami pracowników członkowie dwunastu organizacji związkowych działających w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych – w tym członkowie Solidarności – rozpoczęli okupację warszawskiej siedziby ZUS. Związkowcy zdecydowali się na okupację warszawskiej siedziby Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, podkreślając, iż do tak drastycznego kroku zmusiło ich lekceważenie dialogu społecznego przez pracodawcę.

– Przyjechaliśmy na rozmowy do centrali ZUS, ponieważ dotychczasowe działania nie przyniosły rezultatu, pracodawca nas lekceważy. Zgodnie z zakładowym układem zbiorowym pracy minął już termin na przedstawienie nam propozycji rozwiązań zgłaszanych przez nas problemów i na zajęcie przez pracodawcę stanowiska w sprawie podwyżek – mówiła wczoraj w rozmowie z portalem Tysol.pl Anna Sudoł, wiceprzewodnicząca Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w ZUS.

Związkowcy deklarują, iż będą okupować siedzibę centrali ZUS do skutku, czyli do czasu osiągnięcia porozumienia z pracodawcą.

Tekst za www.tysol.pl

Idź do oryginalnego materiału