Wczoraj odbył się strajk w publicznym zakładzie.
Jak informuje Radio Wrocław, wczoraj miał miejsce dwugodzinny strajk ostrzegawczy w Instytucie Elektrotechniki „Łukasiewicz” – Departamencie Doświadczalno-Produkcyjnym w Międzylesiu. To publiczne przedsiębiorstwo wytwarza izolatory dla przemysłu energetycznego i kolei. To największy taki producent w Polsce. Jest jednym z największych pracodawców na Ziemi Kłodzkiej i największym w gminie Międzylesie – zatrudnia około 140 osób.
Strajk ostrzegawczy to kolejny etap trwającego sporu w przedsiębiorstwie. Pracownicy i związkowcy domagają się podwyżek płac oraz poprawy warunków zatrudnienia. Chcą podwyżek płac o 600 zł – ich obecne płace ledwo przekraczają pensję minimalną, także w przypadku najbardziej doświadczonych pracowników o wieloletnim stażu pracy w zakładzie. Ale spór nie dotyczy tylko pensji. Pracownicy skarżą się na warunki zatrudnienia – wyeksploatowane i stare maszyny, brak wydajnej wentylacji, temperatury sięgające w hali latem choćby 30 stopni itp.
Dotychczasowe negocjacje nie przyniosły efektów. Przedstawiciele zarządu zakładu twierdzą, iż nie posiadają środków na oczekiwane podwyżki i proponują śladowe wzrosty pensji. Negocjacje z udziałem rządowego mediatora zaplanowano na 14 lipca. Związkowcy zapowiadają, iż jeżeli sytuacja nie ulegnie poprawie, kolejnym działaniem może być bezterminowy strajk generalny.
We wczorajszym strajku ostrzegawczym wzięła udział niemal cała załoga zakładu zrzeszona w związkach zawodowych „Solidarność” i „Sierpień ‘80”.

1 tydzień temu







